W codziennej opiece każdy detal, również ten z otoczenia i miejsca zamieszkania chorego i jego opiekuna może pozytywnie oddziaływać na przebieg opieki i ją ułatwiać, bądź nie.

W zależności od tego, jak przygotujemy miejsce stałego pobytu, będziemy cieszyć się ułatwieniami w większym lub mniejszym stopniu. Rzeczą podstawową jest jednak, żeby zadbać o to, aby mieszkanie, dom i jego poszczególne pomieszczenia nie utrudniały w opiece ani nie zagrażały zdrowiu i bezpieczeństwu nas samych, opiekunów i chorego na demencję.

Nie zmieniajmy wszystkiego od razu.

Zmiany warto wprowadzać stopniowo tak, aby nasz podopieczny miał czas na zapoznanie się z otaczającym go światem i aby nie wywierać niepotrzebnego uczucia zagubienia z uwagi na duża ilość zmian. Chory dobrze funkcjonuje w świecie, który zna.

Należy pamiętać o tym, że to co z naszego punktu widzenia wydawać by się mogło niemożliwe czy też nielogiczne - jak pokazuje życie - w przypadku chorego na chorobę Alzheimera czy też cierpiącego na zespoły otępienia przybiera czasami bardzo niespodziewany i niepożądany obrót.

Zacznijmy od...kuchni.

Zabezpieczamy (ograniczamy lub całkowicie uniemożliwiamy) dostęp do ostrych narzędzi, noży, nożyczek, wykałaczek, widelców, blenderów, sokowirówek, maszynek i młynków czy nawet tarek. Mówiąc najogólniej - chowamy i zamykamy wszystko, co może skaleczyć bądź zranić.

Ogień i źródła ciepła - chronimy siebie i chorego przed poparzeniami, a także przed wywołaniem pożaru.

Zapalniczki i zapałki powinny podzielić los sztućców, wspomnianych wyżej.

Kuchenki gazowe - zakręcamy dopływ gazu kiedy tylko z nich nie korzystamy i staramy się je zabezpieczyć przed dostępem i uruchomieniem przez chorego.

Kuchenki elektryczne, w tym również indukcyjne - podobnie jak w przypadku kuchenek gazowych, starajmy się wyłączać i ograniczać całkowicie dostęp.

W przypadku kuchenek indukcyjnych - mimo, że bez odpowiednich garnków nawet człowiek zdrowy nie ma możliwości ich użytkowania, należy pamiętać, że w niektórych przypadkach nie stanowi to żadnej bariery dla chorego.

Zabezpieczamy żelazka i wszelkie domowe urządzenia wytwarzające ciepło (np. popularne farelki, gofrownice, tostery, suszarki do włosów).

To samo dotyczy urządzeń, mogących wywołać zwarcie elektryczne w przypadku ich niewłaściwego użytkowania. Musimy zastanowić się, gdzie w domu znajdują się tego typu urządzenia i ograniczyć do nich dostęp.

Kolejnym "strategicznym" pomieszczeniem jest oczywiście łazienka.

Można powiedzieć, że wszelkie zasady omówione powyżej mają podobne, odpowiednie zastosowanie do łazienki.

Wyjmijmy z gniazdka wtyczkę od pralki, suszarki, suszarki do włosów. Schowajmy maszynki do golenia, żyletki, nożyczki itp.

Zabezpieczamy dostęp do wszelkich detergentów, wybielaczy, proszków, płynów do prania i płukania, perfum. Nie chcemy przecież by nasz podopieczny spożył którekolwiek z powyższych, czy nawet po prostu rozsypał lub rozlał je.

Zauważmy, że np. płyny do prania, żele do mycia, mydła, szampony itp. rozlane na podłożu mogą być przyczyną upadnięcia.

Gniazdka w łazience (lub jeśli jest taka możliwość w całym domu) najlepiej jest zabezpieczyć specjalną zaślepką (dostępna w każdym sklepie z elektryką lub budowlanym), zabezpieczającą przed włożeniem tam czegokolwiek i wywołania zwarcia lub porażenia.

Wanna, prysznic, toaleta (sedes) - to bardzo ważne elementy, na które warto zwrócić szczególną uwagę.

Należy zamontować uchwyty ułatwiające wchodzenie i wychodzenie, siadanie i wstawanie. W sklepach ze sprzętem rehabilitacyjnym, czy nawet dużych budowlanych i meblarskich dostępny jest szereg rozwiązań, tj. ławeczki do montażu z brzegu wanny, siedziska do siadania pod prysznicem, czy właśnie wspomniane powyżej poręcze, które możemy zamontować wszędzie tam, gdzie są niezbędne.

Wszystko co uznamy za pomocne i mogące poprawić komfort, może znaleźć zastosowanie i tutaj najlepszym doradcą jest praktyka. Należy jednak pamiętać aby były to rozwiązania bezpieczne.

Uwaga ogólna, która tyczy się wszystkich pomieszczeń w domu: demontujemy wszelkie zamknięcia w drzwiach (oczywiście oprócz drzwi wejściowych). Jednostronne zamki (częste w drzwiach łazienkowych) mogą spowodować zatrzaśnięcie się chorego.

Warto pamiętać również o tym, aby:

- mieszkanie pozbawione było ostrych krawędzi, przedmiotów które mogą spaść, wypaść (np. z szafki) i innych, które mogą zranić chorego,

- zabezpieczyć schody przed bezpośrednim zejściem (np. barierką),

- ograniczyć śliskie powierzchnie w domu, chroniąc przed poślizgiem,

- ograniczyć możliwość otwarcia okna / drzwi balkonowych i chronić tym samym przed wypadnięciem

- zabezpieczyć zamknięcie drzwi wejściowych w taki sposób, abyśmy w każdym przypadku mogli je otworzyć od zewnątrz.

W poprzedniej części 1. na naszym blogu staraliśmy się przedstawić kilka praktycznych sposobów, aby skutecznie komunikować się z osobą dotkniętą demencją.

Tym razem chcielibyśmy zaproponować kilka rozwiązań, jak sobie radzić w przypadku gdy nasz bliski dotknięty demencja (wywołaną czy to chorobą Alzheimera czy też zespołami otępienia) jest / staje się agresywny.

Agresywne zachowanie naszego bliskiego / podopiecznego jest o tyle doświadczeniem przykrym, co trudnym do zrozumienia przez nas samych.

Musimy pamiętać o tym, że agresywne zachowania chorego:

- nie są skierowane przeciwko nam,

- nie są zależne od chorego,

- wynikają ze zmian w mózgu chorego,

- wynikają na ogół z poczucia zagrożenia, ale mogą wynikać również z dolegliwości, których chory nie potrafi nazwać (np. bólu).

Jak unikać sytuacji stresowych?

Unikajmy zbyt dużej ilości bodźców. Przykładowo, podczas rozmowy z chorym ograniczmy liczbę "grających" urządzeń w tle, tj. TV czy radio. Pozwoli to choremu na swobodną wypowiedź, bez rozpraszania go i konieczności przekrzykiwania (działa w obie strony).

Starajmy się przestrzegać "rytuału dnia". Jeśli nie musimy, nie zmieniajmy codziennych czynności. Nie znaczy to natomiast, że liczba czynności w danym dniu powinna być ograniczana - nie zamykajmy chorego w klatce. Kontakt z innymi ludźmi (rówieśnikami, osobami z podobnymi problemami) ma na ogół bardzo pozytywny wpływ na przebieg choroby i minimalizowanie napięcia u chorego, a konsekwencji - poprawę nastroju.

Nie stawiajmy chorego przed zbyt trudnymi zadaniami i nie zmuszajmy go do ich wykonywania. Spróbujmy najpierw przekonać chorego do wykonania danej czynności. Nie pospieszajmy chorego, dajmy mu tyle czasu ile potrzebuje. Nie ograniczajmy zachowań chorego - jeśli chce stać, nie każmy mu siadać.

Tam gdzie możemy, ograniczajmy konieczność podejmowania decyzji związanych z wyborem. Sami zaproponujmy następną czynność: "Ubieramy się", "Teraz jemy obiad", zamiast: "Chcesz kawę czy sok?" "Zjesz śniadanie?".

Jak działać doraźnie?

Jeśli w danym momencie mamy problem z agresywnym zachowaniem chorego, spróbujmy odwrócić jego uwagę. Zaproponujmy zrobienie czegoś konkretnego, zaproponujmy zjedzenie deseru, czy też zwróćmy uwagę na to co jest aktualnie w TV. Łatwiej będzie nam przekonać chorego do czynności, która wywołuje u chorego pozytywne skojarzenia.

Spokój, spokój i jeszcze raz spokój...

Niezależnie od tego, z jakim skutkiem poradzimy sobie z agresywnym zachowaniem chorego, pamiętajmy o podstawowej zasadzie - zachowajmy spokój. Nasza złość i frustracja pogłębi tylko złość naszego bliskiego.

Dla lepszego zrozumienia naszego bliskiego pamiętajmy o tym, że chory nie działa celowo i - pomimo tego, że często można odnieść wrażenie że jest odwrotnie - chory nie działa w sposób złośliwy. Zachowanie chorego jest od niego niezależne i wywołane czynnikami (zmiany w mózgu), na które nie ma wpływu.

Naszym zadaniem jest łagodzenie stresujących elementów dnia i ograniczanie czynników wywołujących poczucie zagrożenia u chorego.

#alzheimer #opieka #agresja

Updated: wrz 25

Co robić, gdy chory ma problem z emocjami i jest agresywny? Jak postępować w przypadku problemów ze snem?

Czy można poprawić komfort i bezpieczeństwo mieszkania?

To tylko niektóre z problemów, jakie dotykają rodziny, opiekunów i samych chorych z demencją. Postaramy się przedstawić kilka rozwiązań, które pomogą rozwiązać codzienne problemy lub przynajmniej złagodzić trudy opieki.

Zacznijmy od podstaw, a więc od komunikacji z chorym.

Jak rozmawiać?

Powoli. Musimy zdobyć się na cierpliwość i wyrobić umiejętność mówienia wolnym tempem.

Krótko i jasno. Zwracajmy się do chorego krótkimi zdaniami. Nie komplikujmy wypowiedzi. Zdania wielokrotnie złożone nie są najlepszym pomysłem.

W opanowany sposób. To element jednego z najtrudniejszych zadań, tj. umiejętności zachowania spokoju.

Nie podnośmy głosu, nie irytujmy się i nie złośćmy na naszego bliskiego. Łatwo powiedzieć. Dużo jednakże zależy od nas samych. Niestety, na naszą irytację i złość chory będzie reagował tym samym, a z czasem poczuje się zagrożony.

Umiejętności chorego do poprawnego komunikowania się mogą się z czasem pogorszyć - to nie jego wina. Musimy o tym pamiętać.

Pozwólmy naszemu podopiecznemu swobodnie się wypowiedzieć. Nawet jeśli to, co chory mówi w danym momencie jest nieprawdziwe, nie powinniśmy wpędzać go w poczucie niepewności. Pytania tj. "Co ty opowiadasz?" mogą wywołać u chorego niepotrzebny niepokój.

Nie odpowiadajmy za chorego ani nie dokańczajmy za niego wypowiedzi.

Nie wymuszajmy na chorym przywołanie jakiegoś faktu z przeszłości.

Jak zadawać pytania?

Obowiązuje zasada jednego pytania na raz, przy czym chory powinien móc odpowiedzieć na nasze pytanie tak lub nie.

Jeśli jest to możliwe, nie pytajmy chorego czy np. chce zjeść obiad, tylko oznajmiamy, że teraz idziemy zjeść obiad.

Sygnalizujmy wykonywane czynności

Tu również obowiązuje zasada jednej czynności na raz. Najlepiej jest oznajmić każdą następną czynność, dopiero po wykonaniu poprzedniej. - Ubieramy płaszcz. - Wychodzimy. - Zamykamy drzwi.

Nazywajmy czynności. Informujmy chorego o tym, co się właśnie dzieje i jakie podejmujemy wobec niego działania.

Używajmy typowych gestów, pokazując w jakim kierunku będziemy zmierzać, pomagających zrozumieć choremu gdzie powinien się poruszać, potwierdzając lub zaprzeczając ruchem głowy.

Pomocne może być również nienachalne zwrócenie chorego na to co mówimy poprzez dotknięcie jego dłoni lub ramienia. Warto obserwować, czy chory patrzy na nas gdy do niego mówimy - jest to sygnał, że chory zwraca uwagę na to co mówimy.

#alzheimer #opieka #problemy